Mario Hezonja może latem wrócić do najlepszej ligi świata. Jak informuje BasketNews, chorwacki skrzydłowy Realu Madryt tym razem wyjątkowo zdecydowanie forsuje powrót do NBA, a jego kontrakt zawiera klauzulę wyjścia ważną do 20 lipca. Za oceanem interesuje się nim wiele klubów.
Klauzula do 20 lipca. Hezonja przechodzi do ofensywy
Choć 31-latek związał się z Realem umową do 2029 roku, w kontrakcie zapisano furtkę pozwalającą mu przenieść się do NBA. Kwota odstępnego jest symboliczna — oscyluje wokół standardowych dla europejskich transferów 850 tysięcy dolarów, co czyni ewentualny ruch prostym do przeprowadzenia od strony finansowej.
Nowość polega na determinacji zawodnika. O ile w poprzednich latach obóz Hezonji jedynie sondował rynek i sprawdzał, co jest na stole, o tyle teraz to sam koszykarz aktywnie inicjuje rozmowy i robi wszystko, by powrót do Stanów stał się faktem. Według BasketNews jego odejście z Madrytu jest obecnie znacznie bardziej prawdopodobne niż kiedykolwiek wcześniej.
Dlaczego teraz? W tle zmiana na ławce Realu
Ta nagła zmiana nastawienia ma zdaniem BasketNews bezpośredni związek z przetasowaniami w klubie — przede wszystkim z odejściem trenera Sergio Scariolo, którego Hezonja bardzo cenił i szanował. Utrata szkoleniowca najwyraźniej zachwiała komfortem, jaki Chorwat odczuwał w stolicy Hiszpanii.
Zainteresowanie ze strony NBA nie wynika wyłącznie z warunków fizycznych i uniwersalności skrzydłowego. Kluby przyciąga też coraz lepsza opinia na temat jego dojrzałości poza parkietem — Hezonja jawi się dziś jako pewny, ograny zawodnik, który może natychmiast wnieść jakość do rotacji.
Wiosenny majstersztyk w Eurolidze
Argumentów sportowych Hezonja dostarczył wiosną. Rozgrywki Euroligi zakończył jako jeden z filarów Realu w drodze do finału, notując w sezonie 13,3 punktu, 4,1 zbiórki i 2,4 asysty na mecz. Do tego dorzucił tytuł MVP sezonu zasadniczego Ligi Endesa po znakomitej kampanii w lidze hiszpańskiej (17,5 punktu na mecz) — to indywidualny szczyt jego europejskiej kariery.
Prawdziwą klasę pokazał jednak na najważniejszej imprezie. W półfinale Final Four Euroligi zdemolował Valencię, kończąc mecz z dwucyfrowym dorobkiem punktowym, na który składało się 25 „oczek” przy skuteczności 8/14 z gry, dokładając 7 zbiórek, 3 asysty i nie tracąc ani jednej piłki — wszystko to złożyło się na potężny wskaźnik 33 PIR. W przegranym finale z Olympiakosem (85:92) znów zapełnił rubryki statystyk: 19 punktów, 4 zbiórki, 5 asyst i 4 przechwyty dały 24 PIR.
Realny plan awaryjny Realu: Luwawu-Cabarrot
Madryt na wypadek odejścia gwiazdora zabezpieczył się już wcześniej. Niezależnie od decyzji Hezonji do zespołu dołączy Timothe Luwawu-Cabarrot, który w razie potrzeby bezproblemowo wypełni lukę na skrzydle. To zdejmuje z klubu presję i — paradoksalnie — może ułatwić Chorwatowi spakowanie walizek.
Powrót za ocean po sześciu latach
Dla Hezonji byłby to drugi rozdział w NBA. Wybrany z piątym numerem draftu 2015 roku, rozegrał w lidze 330 spotkań w barwach Orlando Magic, New York Knicks oraz Portland Trail Blazers, notując przeciętnie 6,9 punktu i 3,1 zbiórki w 18,5 minuty. Z ligą pożegnał się w 2020 roku, by w Europie odbudować pozycję jednego z najskuteczniejszych skrzydłowych kontynentu i sięgnąć z Realem po tytuł Euroligi w 2023 roku. Teraz, w wieku 31 lat i u szczytu europejskiej formy, chce udowodnić, że zasługuje na kolejną szansę za oceanem. Klamka zapadnie najpóźniej 20 lipca
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.









