Sylvain Francisco może nie zagrać w LDLC ASVEL Villeurbanne, mimo że podpisał tam rekordowy kontrakt francuskiej koszykówki. Według Betarades Panathinaikos AKTOR Ateny złożył już ofertę i czeka na szybką odpowiedź.
Betarades: oferta złożona, Grecy czekają
Informację przekazał Sotiris Vetakis z serwisu Betarades. Według jego źródeł 28-letni Francisco zmierza do odejścia z ASVEL, ponieważ Tony Parker nie zdołał zagwarantować pieniędzy z kontraktu, a klub nie znalazł nowego inwestora.
Szczegół, który najlepiej oddaje skalę problemu, dotyczy odstępnego. Otóż to obóz zawodnika miał pokryć wynoszący 400 tys. euro buyout dla Żalgirisu Kowno, gdy francuski klub nie był w stanie tego zrobić. Ponadto Panathinaikos złożył już ofertę, a w razie fiaska rozmów ma przygotowaną alternatywę w postaci Nicka Weilera-Babba.
Finansowo propozycja wygląda skromniej niż pierwotna umowa. Grecki gigant nie sięga bowiem pułapu 5 mln euro, o którym mówi się w kontekście oczekiwań Francuza wobec ASVEL, natomiast wciąż oferuje ponad 3 mln euro.
Skąd kryzys w Villeurbanne
Tło całej sprawy jest znacznie poważniejsze niż jeden transfer. ASVEL budował bowiem plany na rekordowym budżecie sięgającym 59 mln euro, a następnie złożył do organu nadzoru finansowego DNCCG dokumentację opiewającą już tylko na 24 mln euro. To redukcja o ponad połowę.
Stawka jest wysoka, ponieważ w lipcu DNCCG odrzuciło wniosek Monaco, więc francuskie kluby doskonale wiedzą, że sankcje nie są tu teoretyczne. Tymczasem Parker, pełniący jednocześnie funkcje prezesa i pierwszego trenera, zbudował sztab z dziewięcioma asystentami pod wodzą Vincenta Colleta i sprowadził między innymi Weilera-Babba, Armoniego Brooksa oraz Daniela Theisa.
Kontrakt Francisco był ozdobą tego projektu. Francuz podpisał trzyletnią umowę do końca sezonu 2028/29, wartą według Eurohoops 4 mln euro za sezon, czyli największą w historii francuskiej koszykówki.
Doniesienia są jednak sprzeczne
Tego wątku nie sposób pominąć, bo zmienia on wymowę całej historii. Zaledwie trzy dni temu Sportando, powołując się na SDNA, informowało bowiem dokładnie odwrotnie. Według tamtej wersji ASVEL rozwiązał problemy finansowe wskazane przez DNCCG i zamierza honorować lukratywne umowy Francisco, Weilera-Babba, Brooksa oraz Theisa. Co więcej, w tym samym materiale napisano, że Panathinaikos uznał wyrwanie Francuza za niemożliwe i przeniósł uwagę na inne cele w obwodzie.
Dwie wersje w odstępie trzech dni oznaczają zatem albo błyskawiczny zwrot akcji, albo rozbieżność źródeł greckich i francuskich.
Co traci i co zyskuje Francisco
Sportowo mówimy o jednym z najlepszych rozgrywających Europy. W minionym sezonie w barwach Żalgirisu Francuz notował 16,5 pkt, 6,5 as. i 2,9 zb., trafiając blisko 39% rzutów za 3 pkt, a na koniec rozgrywek trafił do pierwszego składu All-EuroLeague i zajął drugie miejsce w głosowaniu na MVP Euroligi.
Jego dorobek w Kownie obejmuje ponadto mistrzostwo Litwy oraz tytuł MVP finałów, wywalczony po dramatycznej serii, w której trafił zwycięski rzut za 3 pkt. Warto dodać, że w reprezentacji Francji wystąpił zarówno na mistrzostwach świata 2023, jak i na EuroBaskecie 2025.
Grecka opcja oznacza dla niego wyraźnie niższe zarobki, natomiast w zamian daje stabilność finansową oraz pracę pod okiem Żeljko Obradovicia, który ma w Atenach kontrakt do 2029 roku. Wszystkie letnie ruchy zbieramy w karuzeli transferowej.









