Liga letnia w Salt Lake City dała kibicom przedsmak przyszłości NBA. W finałowym meczu turnieju zmierzyli się dwaj czołowi debiutanci ostatniego draftu — Darryn Peterson i Cameron Boozer — a lepszy okazał się ten pierwszy. Utah Jazz pokonali Memphis Grizzlies 109:100, a Peterson skradł show, notując 25 punktów i 12 asyst.
Peterson -25 punktów i 12 asyst
To był wieczór wybranego z drugim numerem draftu rozgrywającego. Peterson po raz kolejny potwierdził opinię błyskawicznego, seryjnego strzelca, kończąc spotkanie z 25 punktami przy bardzo dobrej skuteczności 8/15 z gry w 28 minut. Co jednak najważniejsze, pokazał także drugie oblicze swojego talentu — rozdał aż 12 asyst i dołożył dwa przechwyty, udowadniając, że potrafi być nie tylko egzekutorem, lecz również kreatorem gry dla kolegów. To właśnie jego popis przechylił szalę na korzyść ekipy z Utah.
Boozer bez wsparcia. 18 punktów w przegranej sprawie
Po drugiej stronie parkietu równie dobrze, choć musiał przełknąć gorycz porażki, prezentował się Cameron Boozer. Wybrany tuż za Petersonem, z trzecim numerem draftu, skrzydłowy okazał się najskuteczniejszym zawodnikiem Grizzlies. Zakończył mecz z 18 punktami przy bardzo dobrej celności 6/9 z gry, dorzucając siedem zbiórek i cztery asysty w 27 minut. Był to występ kompletny, pokazujący wszechstronność młodego gracza — zabrakło mu jednak wsparcia ze strony kolegów, by nawiązać równorzędną walkę o zwycięstwo.
Starcie dwóch spośród trzech najwyżej wybranych zawodników ostatniego draftu nie pozostało niezauważone. W mediach społecznościowych zawrzało — kibice i eksperci nie kryli zachwytu tym, co pokazali obaj młodzi gracze. Uwagę najbardziej przykuwała ofensywna moc ognia Petersona i jego umiejętność samodzielnego kreowania punktów, choć sporo ciepłych słów zebrał też Boozer za dojrzałe rozumienie gry i wszechstronność, jaką prezentuje mimo młodego wieku. Niezależnie od wyniku przekaz był jeden: obaj to filary, na których NBA będzie budować swoją przyszłość.
Nie tylko gwiazdy. Coward i Williams też błysnęli
Bohaterów pierwszoplanowych wspierali koledzy. W barwach Grizzlies znakomite spotkanie rozegrał Cedric Coward, który dołożył 23 punkty i popisał się trzema blokami. Po stronie Jazz solidnie zaprezentował się Cody Williams z 18 punktami i ośmioma zbiórkami, a pod tablicami defensywnie imponował Jonas Aidoo z pięcioma blokami. To jednak pojedynek Petersona z Boozerem był tym, o czym po meczu mówili wszyscy — i jeśli to zapowiedź kolejnych lat, kibiców czeka pasjonujące widowisko.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










