Jeremy Sochan nie pojawia się w żadnej z piątek Portland Trail Blazers, jakie przed sezonem kreślą amerykańscy dziennikarze. Na tydzień przed startem obozu przygotowawczego Polak z niegwarantowaną umową wciąż walczy o ostatnie wolne miejsce w składzie. Jego szansą jest obrona, największą przeszkodą pozostaje rzut za trzy punkty.
Czy Sochan jest w planach Blazers?
Po lecie, w którym do Portland trafili Damian Lillard i Ja Morant, amerykańskie media zaczęły układać składy na nowy sezon. Jeremy Brener ze Sports Illustrated zaproponował trzy piątki, które chciałby zobaczyć w wykonaniu zespołu debiutującego w roli głównego trenera Micaha Noriego. Nazwiska Sochana nie ma w żadnej z nich.
Szczególnie wymowna jest trzecia, najbardziej defensywna propozycja: Jrue Holiday, Toumani Camara, Sidy Cissoko, Deni Avdija i Donovan Clingan. To właśnie w takim ustawieniu, nastawionym na zatrzymywanie rywali, najlepiej sprawdziłby się Polak. Tymczasem miejsce na skrzydle zajmuje Cissoko, czyli jego bezpośredni konkurent do minut na pozycji silnego skrzydłowego.
Dlaczego rzut za trzy jest tak ważny?
Tu Sochan trafia na największy problem całej drużyny. Jak zauważa Kyler Fox z serwisu Roundtable, Portland w minionym sezonie trafiało za trzy tylko 34,3%, a w ataku zajmowało 20. miejsce w lidze. Blazers popełniali też najwięcej strat w NBA, średnio 17,3 na mecz.
Latem ten problem się pogłębił. Morant trafiał w ostatnim sezonie za trzy zaledwie 23,5%, a Sochan 24,4%, co było najgorszym wynikiem w jego karierze. Dwóch zawodników bez rzutu z dystansu na parkiecie jednocześnie oznaczałoby, że rywale mogą bronić bliżej kosza. Dlatego już w sierpniu nasza analiza wskazywała, że do regularnych minut Polak potrzebuje skuteczności co najmniej 32%.
Jaki jest atut Sochana?
Mimo to Polak nie stoi na straconej pozycji. Blazers mają w składzie 14 gwarantowanych kontraktów, więc do obsadzenia zostaje jedno miejsce, o które Sochan rywalizuje przede wszystkim z Micahem Potterem. Potter ma umowę tylko częściowo gwarantowaną, a stanie się pełna dopiero 10 stycznia 2027 roku.
Najważniejsze jest jednak to, czego Portland brakuje. Roundtable, powołując się na Seana Deveneya z Heavy, opisuje linię podkoszową Blazers jako "wąską", a kontuzja kolana Shaedona Sharpe'a dodatkowo przerzedziła rotację. Tymczasem właśnie rozmiar i wszechstronność w obronie są tym, co Sochan wnosi do zespołu, co przyznaje także Roundtable.
W tle jest jeszcze jeden czynnik. Anonimowy dyrektor jednego z klubów Zachodu stwierdził w rozmowie z Deveneyem, że Blazers mają „palec na spuście” i mogą szukać kolejnych wymian. Dla zawodnika walczącego o ostatnie miejsce w składzie każda taka transakcja może zmienić wszystko, w jedną lub w drugą stronę.
Kiedy wszystko się wyjaśni?
Dzień medialny w NBA zaplanowano na 28 września, a dzień później ruszają obozy przygotowawcze. To tam, po pierwszych treningach i meczach przedsezonowych, Sochan będzie musiał przekonać Noriego i generalnego menedżera Joe Cronina, że jego obrona jest warta więcej niż problemy z rzutem. Sezon zasadniczy rusza 20 października, a wszystkie informacje o Polaku zbieramy w naszym dziale Co u Sochana?.
Dodaj StrefaBasketu jako źródło i obserwuj nas w Google News.


Komentarze 0
Rozmawiajmy o koszykówce. Merytorycznie i bez spamu.