Trey Lyles kończy europejską przygodę po zaledwie jednym sezonie. Kanadyjski silny skrzydłowy, który miniony rok spędził w Realu Madryt, wraca za ocean — 30-latek dogadał się z Minnesotą Timberwolves. To ruch podyktowany koniecznością, bo drużyna z Minnesoty musi łatać dziury w formacji podkoszowej po serii letnich roszad.
Roczny kontrakt i powrót zza oceanu
Według insidera Michaela Scotto z HoopsHype, Minnesota Timberwolves i Trey Lyles porozumieli się w sprawie rocznego kontraktu. Doniesienie potwierdził także Jon Krawczynski z The Athletic. Wiosenne raporty sugerowały, że Real Madryt chciał zatrzymać Kanadyjczyka, ten jednak priorytetowo traktował powrót do NBA. Co istotne, dla prezydenta ds. koszykarskich Timberwolves Tima Connelly’ego to nie pierwszy raz, gdy sprowadza Lylesa do swojego zespołu — obaj współpracowali już wcześniej w Denver.
Udany sezon w Europie zwieńczony finałem Euroligi
Debiutancki sezon w Eurolidze był dla Lylesa prawdziwym sukcesem. W 42 występach notował średnio 13,5 punktu, 4,5 zbiórki, 1,5 asysty oraz 15,1 punktu efektywności (PIR) na mecz. Kanadyjczyk pomógł Realowi Madryt dotrzeć aż do finału Euroligi, w którym hiszpański gigant przegrał 85:92 z Olympiakosem Pireus. W tym decydującym starciu Lyles był najlepszym strzelcem swojej drużyny, zdobywając 24 punkty. Imponował też skutecznością — przez cały sezon w najlepszych europejskich rozgrywkach trafiał ponad 44 procent rzutów za trzy punkty.
Dekada w NBA i pięć różnych klubów
Zanim Lyles trafił zeszłego lata do Realu Madryt, rozegrał w NBA 650 spotkań (w tym 131 w pierwszej piątce) w barwach Utah Jazz, Denver Nuggets, San Antonio Spurs, Detroit Pistons oraz — ostatnio — Sacramento Kings. Wybrany z 12. numerem draftu 2015 z uniwersytetu Kentucky, w swojej karierze w najlepszej lidze świata notował średnio 7,6 punktu, 4,3 zbiórki i 1,1 asysty w 18,4 minuty na mecz, trafiając 34,7 procent rzutów zza łuku.
Minnesota łata dziury pod tablicami
Powrót Lylesa to bezpośrednia odpowiedź na letnie osłabienia formacji podkoszowej Timberwolves. Minnesota dogadała transakcje wysyłające z zespołu Juliusa Randle’a oraz Naz Reida, przez co klub rozglądał się za dodatkową głębią na pozycji silnego skrzydłowego u boku obiecującego Joana Beringera, wybranego w pierwszej rundzie draftu 2025. Lyles wnosi doświadczenie oraz umiejętność rozciągania obrony rzutem z dystansu, co może pomóc zrekompensować odejście Reida. Co ważne, podpis Lylesa nie wpływa na pościg Timberwolves za LeBronem Jamesem — Minnesota, choć uważana za mało prawdopodobny kierunek, wciąż figuruje na liście klubów zainteresowanych czterokrotnym MVP.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










