Yuki Kawamura, najniższy zawodnik w Lidze Letniej NBA, po raz kolejny udowadnia, że wzrost nie musi definiować koszykarza. 172-centymetrowy rozgrywający z Japonii błyszczy w tegorocznej lidze letniej w barwach Indiany Pacers, walcząc o to, by na stałe zadomowić się w najlepszej lidze świata.
“Serce ponad wzrost”
Kawamura, mierzący zaledwie 172 centymetry, oficjalnie był najniższym zawodnikiem całej NBA w sezonie 2025-26. Mimo to jego droga do ligi to jedna z bardziej inspirujących historii ostatnich lat. Po świetnych występach na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku, gdzie w fazie grupowej reprezentacji Japonii notował średnio aż 20,3 punktu i 7,7 asysty, Kawamura podpisał kontrakt typu exhibit-10 z Memphis Grizzlies i rozegrał 22 spotkania jako rookie. Rok później dołączył do Chicago Bulls, z którymi latem 2025 podpisał umowę typu two-way, jednak sezon regularny przerwał mu poważny uraz nogi – jak się później okazało, zakrzep krwi. Po powrocie do zdrowia w styczniu tego roku Japończyk wznowił grę w Chicago, notując średnio 3,4 punktu i 2,6 asysty w niespełna 12 minut na mecz.
Tego lata Kawamura reprezentuje już trzeci klub w swojej krótkiej karierze za oceanem – w czerwcu otrzymał zaproszenie do letniej drużyny Indiany Pacers.
Kolejny udany występ w Las Vegas
W piątkowym meczu z Cleveland Cavaliers (wygranym przez Pacers 99:93) Kawamura błysnął przede wszystkim jako organizator gry, notując między innymi efektowną asystę do Rienka Masta oraz podanie zamienione na trafienie przez Keiona Brooksa Jr. Jeszcze lepiej zaprezentował się dzień później, w meczu z Philadelphią 76ers – mimo ostatecznej porażki Pacers po dogrywce (100:93), Japończyk zanotował 12 punktów, w tym efektowną trójkę rzuconą po zwodzie w tył (stepback).
Nowy trener Pacers w lidze letniej, Johnny Carpenter, doskonale zna możliwości Kawamury jeszcze z czasów wspólnej pracy w sztabie Grizzlies:
Doświadczyłem tak zwanej Yukimanii, gdy byłem w Memphis kilka lat temu. Jest tak szybki. Zarówno umysłem, jak i ciałem. Myśli o wielu podaniach do przodu, porusza się, robi kroki wyprzedzające obronę
powiedział Carpenter, dodając, że rzadko spotykaną cechą Japończyka jest zdolność do podnoszenia kolektywnego IQ całej drużyny, a nie tylko własnej gry.
Trzeci sezon w lidze, ta sama determinacja
Sam Kawamura nie kryje entuzjazmu związanego z kolejną szansą na zaimponowanie skautom w Las Vegas:
Czuję, że to błogosławieństwo być tutaj. To mój trzeci rok w NBA, więc jestem bardzo podekscytowany grą z nowymi kolegami z drużyny, nowym sztabem trenerskim, nową organizacją. Wciąż uczę się z każdego momentu. Uczę się, jak wpływać na zwycięstwa. To będzie dla mnie fajne doświadczenie.
Warto przy tym przypomnieć, że choć obecnie to właśnie niski wzrost jest jego najbardziej rozpoznawalnym atutem marketingowym, w rodzimej Japonii Kawamura wpisał się do historii zupełnie inaczej. W styczniu 2020 roku, w wieku zaledwie 18 lat, zadebiutował w B.League jako najmłodszy zawodnik w historii tych rozgrywek, a trzy lata później sięgnął po podwójne wyróżnienie – tytuł MVP ligi oraz nagrodę dla najlepszego debiutanta sezonu. Dziś, przy wsparciu tak doświadczonych trenerów jak Carpenter, Japończyk ponownie próbuje udowodnić, że w NBA liczy się przede wszystkim serce, a nie centymetry.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










