Górnik Zamek Książ Wałbrzych postawił na młodość. Klub ogłosił pozyskanie 20-letniego Soprano Szelążka, który podpisał umowę na dwa sezony i po roku przerwy wraca na parkiety ORLEN Basket Ligi. Mierzący 201 cm obwodowy trafia do Wałbrzycha prosto z reprezentacyjnego zgrupowania — kilka dni wcześniej kończył występy na FIBA U20 EuroBasket w Lublanie.
Z Wrocławia przez kadrę do Wałbrzycha
Nazwisko Szelążka nie jest w polskiej koszykówce anonimowe. Rocznik 2006 zaliczył bowiem debiut na poziomie ekstraklasy już w sezonie 2024/25, kiedy rozegrał cztery spotkania w barwach Śląska Wrocław. Później na rok zniknął z PLK, a teraz wraca do najwyższej klasy rozgrywkowej z dwuletnim kontraktem w kieszeni.
Klub w komunikacie nie krył zadowolenia z tego ruchu.
Wierzymy, że ten dobrze zapowiadający się transfer będzie inwestycją w przyszłość i kolejnym krokiem w rozwoju młodego zawodnika. Witamy w biało-niebieskiej rodzinie, Soprano.
EuroBasket U20: turniej dwóch twarzy
Tegoroczne mistrzostwa Europy do lat 20 w Lublanie były dla wałbrzyskiego nabytku pierwszym poważnym testem na tym poziomie. Bilans indywidualny to średnio 4,7 pkt, 2,7 as. i 1,5 zb. w 16,7 minuty na mecz.
Sam Górnik akcentuje przede wszystkim umiejętności kreacyjne. W inauguracyjnym spotkaniu z Serbią (porażka 67:84) Szelążek rozdał bowiem aż sześć asyst, a w całym turnieju zanotował ich 16. Klub podkreśla przy tym, że średnia 2,7 asysty dała mu 31. lokatę w klasyfikacji imprezy.
Znacznie ciekawszy jest jednak inny mecz. W starciu z Łotwą (68:77) 20-latek był drugim najskuteczniejszym Polakiem z dorobkiem 11 pkt, a do przerwy miał ich na koncie siedem i prowadził w tej statystyce całą drużynę. To właśnie ten występ najlepiej pokazuje jego ofensywny sufit.
Trudny turniej Biało-Czerwonych
Kadra Andrzeja Adamka przegrała wszystkie trzy mecze grupowe — z Serbią 67:84, z Łotwą 68:77 oraz z Litwą 67:112, przy czym w tym ostatnim spotkaniu Mantas Juzenas ustanowił rekord turnieju, zdobywając 46 pkt.
Mimo to finisz przyniósł optymistyczny akcent. W meczu o 11. miejsce Polacy rozbili bowiem Łotwę 100:83, a Szelążek dorzucił do tego wyniku 5 pkt. Ostatecznie Biało-Czerwoni zakończyli zmagania na 11. pozycji, natomiast złoto trafiło do gospodarzy – Słowenia wygrała finał z Serbią 84:65 i sięgnęła po tytuł po raz pierwszy od 22 lat.
Co dalej z Górnikiem
Dla wałbrzyszan to transfer typowo rozwojowy, a nie ruch pod natychmiastowy wynik. Klub od kilku sezonów buduje bowiem tożsamość zespołu łączącego doświadczenie z krajową młodzieżą, dlatego dwuletnia umowa daje Szelążkowi realną perspektywę wypracowania sobie miejsca w rotacji.
Sezon 2026/27 ORLEN Basket Ligi rusza 2 października, a Górnik ma na inaugurację wyjątkowo wymagające zadanie – szlagierowe starcie z Anwilem Włocławek. Przed 20-latkiem zatem jasny cel: przejść drogę od czterech epizodycznych występów w ekstraklasie do statusu regularnego gracza.
PLK – Polska Liga Koszykówki: wszystkie aktualności, wyniki i analizy znajdziesz w naszej dedykowanej sekcji: PLK.










